"And he went on, and there was yellow light, and fire within; and the evening meal was ready, and he was expected. And Rose drew him in, and set him in his chair, and put little Elanor upon his lap. He drew a deep breath. 'Well, I'm back', he said." J.R.R. Tolkien, The Lord of the Rings
Ha ha - Kasia Cichopek jako Różyczka Cotton O jak ja bardzo nie umiem rysować wnętrz A no tak - i Edgar Allan Poe jako jeden z przodków - portret owalny nota bene
Uznajmy, że jak ktoś trzyma talerz, to może nim obracać na wszystkie możliwe strony i perpektywa takiego talerza nie dotyczy. Jeśli talerz stoi sam, bez niczyjej pomocy, a coś nam nie pasuje, to znaczy, że deska w stole nie została należycie wpasowana w kompozycję blatu i naczynie zwyczajnie się przekrzywiło - prawa perspektywy nie dotycza również. Wrażenie, że stół się przewraca jest mylne - on jest tylko ustawiony pod nietypowym kątem Ściany są dziwne, bo to Bag End i należało do Bagginsów, a wiadomo, że Bagginsowie byli "frikami"
Mmm Czarno-białe zdecydowanie bardziej wpadają mi w oko. Jedynie co mogę powiedzieć o całości, że lepiej chyba czujesz się w rysowaniu miejsc, bo postacie są jakby mniej dbale dorysowane. Ale i tak bardzo to dobre
Nienawidzę rysować miejsc - a już w szczególności wnętrz Po prostu nie umiem rysować Do tego rysunku powstało z osiem konkretnych szkiców - tych niekonkretnych nie liczę. Do Sama pozował mi mój brat cioteczny (udawał, że trzyma dziecko) Reszta postaci miała za bardzo nie ujawniać, że hobbicie (ludzkie też proporcje są mi obce
Czarno-białe zdecydowanie bardziej wpadają mi w oko. Jedynie co mogę powiedzieć o całości, że lepiej chyba czujesz się w rysowaniu miejsc, bo postacie są jakby mniej dbale dorysowane. Ale i tak bardzo to dobre